Nie mogę dodzwonić się do lekarza prowadzącego, by dowiedzieć się, co u Daniela. Obawiam się bowiem, że dyssymulując polepszenie samopoczucia, dadzą mu przepustkę, a on pojawi się w domu z teściową i bratem alkoholikiem, aby zabrać co cenniejsze przedmioty.
Już kiedyś to przerabiałam. Naprawdę boję się takiej awantury. Ani ja, ani dzieci nie potrzebujemy takich sensacji.
Uciec stąd, uciec, chcę stąd uciec...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problemy rodzinne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problemy rodzinne. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 29 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)
